Foksal Endorfina | Serwis pełen Endorfin

Jak się pisze

Nadgorliwość: Co to jest i jak wpływa na nasze życie?

Nadgorliwość: Co to jest i jak wpływa na nasze życie?

Sprawdzasz wiadomość po raz piąty, choć wszystko jest w porządku. Bierzesz kolejne zadanie, mimo że ledwo wyrabiasz się z obecnymi. Poprawiasz coś, co właściwie nie wymaga już żadnych zmian. Właśnie tak może wyglądać nadgorliwość.

Samo duże zaangażowanie nie jest niczym złym. Nadgorliwość zaczyna się wtedy, gdy wkładamy w zadanie więcej czasu, energii i uwagi, niż naprawdę potrzeba. Może wynikać z ambicji, perfekcjonizmu, lęku przed pomyłką, potrzeby kontroli albo silnego poczucia odpowiedzialności.

Problem pojawia się wtedy, gdy trudno odpuścić. Człowiek bierze na siebie zbyt wiele, kontroluje innych, rezygnuje z odpoczynku albo czuje, że wszystko musi zrobić sam.

Dlatego warto zadać sobie nie pytanie: „Czy robię dużo?”, ale raczej: „Czy ten sposób działania nadal mi służy?”

Co to jest nadgorliwość?

Osoba nadgorliwa robi więcej, niż wymaga tego sytuacja. Chce być dokładna, pomocna i odpowiedzialna, ale czasem przekracza granicę między zdrowym zaangażowaniem a niepotrzebnym wysiłkiem.

W pracy może zostać po godzinach, chociaż nikt tego od niej nie oczekuje. W domu wyręcza innych, bo uważa, że sama zrobi wszystko szybciej. Przed wysłaniem prostego e-maila czyta go kilka razy, aby mieć pewność, że nie ma w nim nawet najmniejszego błędu.

Najważniejsze jest tu niedopasowanie wysiłku do rzeczywistej potrzeby.

Dokładne przeczytanie ważnej umowy przed podpisaniem jest rozsądne. Dziesięciokrotne sprawdzanie krótkiej wiadomości do znajomego ze strachu przed literówką raczej nie przyniesie już większej korzyści.

Po czym można rozpoznać nadgorliwość?

Nadgorliwość nie jest chorobą ani osobną diagnozą psychologiczną, dlatego nie ma jednej oficjalnej listy jej objawów. Można jednak zauważyć pewne powtarzające się zachowania.

Powiedzenie nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu znaczenie ma żartobliwy i mocno przesadzony charakter: sugeruje, że przesadne zaangażowanie, ciągłe poprawianie innych i robienie więcej, niż potrzeba, może zamiast pomagać zacząć irytować i utrudniać działanie.

Osoba nadgorliwa często:

  • bierze na siebie więcej obowiązków, niż może spokojnie wykonać,
  • poświęca drobnym zadaniom zbyt dużo czasu,
  • ma problem z powiedzeniem „nie”,
  • poprawia innych, choć wykonali zadanie wystarczająco dobrze,
  • zajmuje się sprawami, za które nie odpowiada,
  • kilka razy sprawdza już skończoną pracę,
  • denerwuje się, gdy ktoś robi coś inaczej,
  • nie potrafi odpocząć, dopóki wszystko nie zostanie zakończone,
  • traktuje drobną pomyłkę jak poważną porażkę,
  • stale oczekuje od siebie bardzo wysokiej wydajności.

Jedno takie zachowanie nie oznacza jeszcze nadgorliwości. Każdemu zdarza się przecież sprawdzić coś dwa razy albo wziąć na siebie więcej pracy przed ważnym terminem.

Znaczenie ma częstotliwość. Jeśli taki sposób działania staje się codziennością i zaczyna męczyć, warto mu się przyjrzeć.

Nadgorliwość a sumienność – gdzie przebiega granica?

Sumienny pracownik sprawdza dane w prezentacji, poprawia błędy i oddaje materiał na czas. Nadgorliwy może później spędzić jeszcze trzy godziny na przesuwaniu ikon i zmienianiu odstępów, których podczas spotkania prawdopodobnie nikt nawet nie zauważy.

I właśnie tutaj widać różnicę.

Sumienność pomaga dobrze wykonać zadanie. Nadgorliwość dokłada wysiłek, który niewiele już zmienia.

Nie chodzi więc o to, ile dokładnie czasu ktoś poświęca pracy. Ważniejsze jest to, czy kolejne poprawki nadal mają sens.

Nadgorliwość a perfekcjonizm – czy to jest to samo?

Nie. Te dwa zjawiska mogą się ze sobą łączyć, ale oznaczają coś innego.

Perfekcjonista chce osiągnąć bardzo wysoki, czasem wręcz bezbłędny rezultat. Skupia się przede wszystkim na efekcie: praca ma być idealna.

Przy nadgorliwości ważniejszy jest sposób działania. Człowiek uważa, że powinien zrobić więcej, jeszcze raz wszystko sprawdzić, przejąć dodatkowe zadanie albo dopilnować pracy innych.

Można więc być nadgorliwym bez dążenia do perfekcji. Ktoś może nie oczekiwać idealnego wyniku, a mimo to stale zgłaszać się do kolejnych obowiązków, bo czuje, że powinien być najbardziej pomocną osobą w zespole.

Problem zaczyna się wtedy, gdy bardzo wysokie wymagania zamiast motywować powodują napięcie, zmęczenie i trudności w relacjach.

Skąd bierze się nadgorliwość?

Powodów może być kilka i u każdej osoby mechanizm wygląda trochę inaczej.

Potrzeba uznania

„Jeśli będę potrzebny, pomocny i niezawodny, inni będą mnie cenili” – takie przekonanie może sprawić, że człowiek zgadza się na kolejne obowiązki, nawet jeśli jest już zmęczony.

Trudno mu odmówić, bo odmowę zaczyna kojarzyć z rozczarowaniem innych.

Lęk przed błędem

Drobna pomyłka w raporcie dla jednej osoby będzie po prostu czymś do poprawienia. Dla kogoś innego może stać się dowodem, że nie jest wystarczająco dobry.

Wtedy zaczyna się wielokrotne sprawdzanie.

Jeszcze raz liczby. Jeszcze raz załącznik. Jeszcze raz treść wiadomości.

Nie dlatego, że zadanie naprawdę tego wymaga, ale dlatego, że trudno zaakceptować nawet małe ryzyko błędu.

Potrzeba kontroli

„Sam zrobię to najlepiej” brzmi niewinnie. Jeśli jednak takie podejście dotyczy niemal wszystkiego, jedna osoba zaczyna organizować, sprawdzać i poprawiać pracę całego otoczenia.

Szybko robi się z tego ogromne obciążenie.

Wysokie wymagania wobec siebie

Ambicja pomaga się rozwijać. Problem pojawia się wtedy, gdy każdy dobry wynik natychmiast przestaje wystarczać.

Zadanie zostało wykonane dobrze? Można było lepiej. Projekt zakończył się sukcesem? Następny powinien być jeszcze większy.

W takim schemacie trudno poczuć satysfakcję.

Silne poczucie odpowiedzialności

Nie każda nadgorliwość wynika z lęku czy niskiej samooceny. Czasem dotyczy ludzi, którzy po prostu przyzwyczaili się do zajmowania się wszystkim.

Z czasem pojawia się myśl: „Jeśli ja tego nie dopilnuję, wszystko się rozsypie”.

Wtedy nawet drobne sprawy zaczynają ciążyć.

Jak nadgorliwość wpływa na pracę?

Na początku nadgorliwy pracownik może robić świetne wrażenie. Jest punktualny, szybko odpowiada, pilnuje terminów i chętnie podejmuje nowe zadania.

Taka osoba rzeczywiście może być dużym wsparciem dla zespołu.

Problem zaczyna się później.

Kolejne obowiązki zajmują coraz więcej czasu. Pojawia się zmęczenie, rozdrażnienie i poczucie, że cały czas jest coś do zrobienia. Zamiast skupiać się na dwóch najważniejszych zadaniach, człowiek próbuje dopilnować dziesięciu.

Wtedy nadmierna dokładność przestaje pomagać.

Paradoks jest prosty: chęć zrobienia wszystkiego jak najlepiej może sprawić, że najważniejsze rzeczy zostaną wykonane gorzej albo później.

Trudne staje się też delegowanie. Nadgorliwa osoba często uważa, że szybciej zrobi coś sama, niż wytłumaczy zadanie współpracownikowi.

Raz rzeczywiście może tak być. Jeśli jednak ten schemat powtarza się miesiącami, jedna osoba staje się przeciążona, a pozostali mają coraz mniej okazji do samodzielnego działania.

Czy nadgorliwość może prowadzić do wypalenia zawodowego?

Nie każda nadgorliwa osoba się wypali. Ryzyko rośnie jednak wtedy, gdy dodatkowym obowiązkom towarzyszą brak odpoczynku, ciągłe napięcie i regularne przepracowywanie się.

WHO opisuje wypalenie zawodowe jako zjawisko związane z przewlekłym stresem w pracy, z którym nie udało się skutecznie poradzić. Może pojawić się wyczerpanie, większy dystans do pracy i spadek poczucia zawodowej skuteczności.

Warto więc zwrócić uwagę na moment, w którym praca przestaje dawać satysfakcję.

Jeśli zamiast zaangażowania pojawia się głównie napięcie, presja i myśl „muszę”, organizm może coraz wyraźniej domagać się odpoczynku.

Jak nadgorliwość wpływa na relacje?

Nadgorliwość widać nie tylko w biurze.

Może pojawić się również w domu, związku czy przyjaźni.

Wyobraźmy sobie osobę, która wszystkim pomaga. Przypomina o terminach, organizuje rodzinne spotkania, rozwiązuje cudze problemy i przejmuje obowiązki, zanim ktoś w ogóle zdąży o pomoc poprosić.

Początkowo takie wsparcie może być bardzo wygodne.

Po pewnym czasie osoba pomagająca zaczyna jednak odczuwać zmęczenie i żal: „Ja robię wszystko, a nikt tego nawet nie zauważa”.

Druga strona też może czuć dyskomfort. Ciągłe rady, poprawianie czy wyręczanie łatwo odebrać jako brak zaufania albo próbę kontroli.

Dobre intencje nie zawsze prowadzą więc do dobrego efektu.

Nadgorliwość a nadpobudliwość – nie należy ich mylić

Te słowa brzmią podobnie, ale oznaczają zupełnie inne rzeczy.

Nadgorliwość nie jest tym samym co nadpobudliwość ani ADHD.

ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym. Wiąże się między innymi z utrzymującymi się objawami nieuwagi i/lub nadruchliwości oraz impulsywności, które wpływają na codzienne funkcjonowanie.

Nadgorliwość to potoczne określenie sposobu działania.

Osoba z ADHD może być nadgorliwa, ale nie musi. Tak samo osoba bardzo aktywna, dokładna czy wyjątkowo zaangażowana w pracę nie musi mieć ADHD.

Samego rozpoznania nie można więc opierać na tym, że ktoś podejmuje dużo zadań albo ma mnóstwo energii.

Czy nadgorliwość może być zaletą?

Tak. Za nadgorliwością często stoją cechy, które same w sobie są bardzo wartościowe: odpowiedzialność, dokładność, inicjatywa, wytrwałość czy gotowość do pomocy.

Nie chodzi o to, aby nagle przestać się starać.

Chodzi o proporcje.

Osoba dokładna nie musi stawać się niedbała. Człowiek odpowiedzialny nie musi przestać pomagać. Warto jedynie nauczyć się rozpoznawać moment, w którym dodatkowy wysiłek już niewiele daje.

Pomocne może być jedno pytanie:

„Czy to, co teraz robię, naprawdę poprawi efekt, czy tylko sprawi, że przez chwilę poczuję większą kontrolę?”

Czasem odpowiedź jest zaskakująco prosta.

Jak ograniczyć nadgorliwość?

Zanim zgodzisz się na kolejne zadanie, zatrzymaj się na chwilę. Nie chodzi o długą analizę. Wystarczy kilka prostych pytań:

  1. Czy rzeczywiście odpowiadam za tę sprawę?
  2. Czy ktoś w ogóle poprosił mnie o pomoc?
  3. Co się stanie, jeśli wykonam zadanie dobrze, ale nie idealnie?
  4. Czy dodatkowa godzina pracy naprawdę poprawi wynik?
  5. Czy przejmuję zadanie, bo jest taka potrzeba, czy dlatego, że trudno mi zaufać innym?
  6. Z czego będę musiał zrezygnować, jeśli teraz powiem „tak”?

Warto też polubić zasadę „wystarczająco dobrze”.

Nie każdy e-mail musi być dopracowany jak oficjalne pismo. Nie każda prezentacja potrzebuje dziesiątej wersji. Nie każde rodzinne spotkanie wymaga szczegółowego harmonogramu.

Czasem rezultat na poziomie 90%, osiągnięty spokojnie i bez niepotrzebnego przeciążenia, jest znacznie lepszy niż pogoń za idealnym efektem.

Jak reagować na nadgorliwą osobę?

„Odpuść” rzadko pomaga.

Znacznie lepiej powiedzieć konkretnie, gdzie znajduje się granica.

W pracy może to być proste zdanie:

„Ta wersja jest dobra. Nie potrzebujemy kolejnych poprawek”.

Albo:

„Tym zadaniem zajmuje się Ania. Nie musisz go już kontrolować”.

Podobnie wygląda to w domu. Gdy ktoś stale chce nas wyręczać, można spokojnie powiedzieć:

„Dziękuję, ale chcę zrobić to sam”.

Warto przy tym pamiętać o intencjach. Nadgorliwa osoba zwykle nie chce utrudniać innym życia. Częściej naprawdę wierzy, że musi zrobić więcej, aby wszystko było w porządku.

Granice nadal są jednak potrzebne.

Kiedy nadgorliwość staje się problemem?

Brak snu, ciągłe napięcie i myślenie o obowiązkach nawet podczas odpoczynku to sygnały, których nie warto ignorować.

Podobnie jest wtedy, gdy człowiek nie potrafi delegować, silnie przeżywa drobne niedociągnięcia albo stale bierze odpowiedzialność za sprawy innych osób.

Wiele można zauważyć także w relacjach. Jeśli bliscy lub współpracownicy coraz częściej mówią, że czują się kontrolowani, poprawiani albo wyręczani, warto potraktować to poważnie.

Dobrym testem jest świadome ograniczenie aktywności.

Co się dzieje, gdy zostawisz niepilne zadanie na jutro? Czy możesz spokojnie odpocząć? A może od razu pojawia się poczucie winy i myśl: „Marnuję czas”?

Jeśli odpoczynek zaczyna kojarzyć się z lenistwem, za nadmiernym działaniem mogą stać głębsze przekonania o własnej wartości, odpowiedzialności lub potrzebie kontroli.

Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?

Sama nadgorliwość nie wymaga leczenia.

Rozmowę z psychologiem lub psychoterapeutą warto jednak rozważyć, gdy ciągłe działanie wiąże się z długotrwałym stresem, problemami ze snem, nasilonym lękiem, trudnościami w relacjach albo bardzo silną potrzebą kontrolowania wszystkiego wokół.

Niepokojąca może być też sytuacja, gdy człowiek widzi swoje zmęczenie, ale mimo tego nie potrafi przestać działać.

Specjalista może pomóc sprawdzić, skąd bierze się ten schemat.

U jednej osoby będzie to perfekcjonizm. U drugiej lęk przed oceną. Ktoś inny może przez lata budować poczucie własnej wartości na tym, że jest potrzebny i niezawodny.

Nie warto natomiast samodzielnie przypisywać nadgorliwości konkretnego zaburzenia. Podobne zachowania mogą mieć bardzo różne przyczyny.

Najważniejsze wnioski

  • Nadgorliwość oznacza wkładanie w działanie więcej wysiłku, niż wymaga konkretna sytuacja.
  • Nie jest chorobą ani osobną diagnozą psychologiczną.
  • Może wynikać z odpowiedzialności i ambicji, ale też z perfekcjonizmu, lęku przed błędem albo potrzeby kontroli.
  • Nadgorliwość nie jest tym samym co ADHD ani nadpobudliwość.
  • W pracy nadmierne zaangażowanie może z czasem prowadzić do przeciążenia.
  • W relacjach pomoc może niepostrzeżenie zmienić się w wyręczanie i kontrolowanie.
  • Nie trzeba rezygnować z ambicji. Warto natomiast dopasować wysiłek do tego, czego naprawdę wymaga sytuacja.
  • Gdy ciągła aktywność powoduje silne napięcie i utrudnia codzienne życie, warto porozmawiać ze specjalistą.

FAQ

Czy nadgorliwość jest chorobą?

Nie. Nadgorliwość nie jest osobną chorobą ani diagnozą psychologiczną. To określenie sposobu działania, w którym człowiek angażuje się bardziej, niż wymaga tego dana sytuacja.

Czy nadgorliwość jest wadą?

Nie zawsze. Może wynikać z odpowiedzialności, dokładności i dużego zaangażowania. Problem zaczyna się wtedy, gdy prowadzi do przeciążenia, konfliktów, ciągłego napięcia albo sprawia, że trudno spokojnie odpocząć.

Czy nadgorliwość i perfekcjonizm oznaczają to samo?

Nie. Perfekcjonizm wiąże się przede wszystkim z bardzo wysokimi standardami i potrzebą osiągnięcia bezbłędnego wyniku. Nadgorliwość dotyczy raczej nadmiernego działania, np. podejmowania dodatkowych zadań, ciągłego sprawdzania pracy albo przejmowania cudzych obowiązków.

Czy nadgorliwość może przeszkadzać w pracy?

Tak. Nadgorliwa osoba może tracić dużo czasu na mało ważne szczegóły, mieć trudność z delegowaniem i przyjmować więcej zadań, niż jest w stanie spokojnie wykonać.

Jak przestać być nadgorliwym?

Pomaga ustalanie priorytetów, wyznaczanie granic i akceptowanie efektu, który jest po prostu wystarczająco dobry. Przed podjęciem kolejnego zadania warto też sprawdzić, czy naprawdę trzeba je zrobić i czy rzeczywiście należy ono do naszej odpowiedzialności.

Czy nadgorliwość może oznaczać ADHD?

Sama nadgorliwość nie świadczy o ADHD. ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym związanym z utrzymującymi się objawami nieuwagi i/lub nadruchliwości oraz impulsywności, które wpływają na codzienne funkcjonowanie. Rozpoznanie wymaga szerszej oceny specjalisty.

Udostępnij

O autorze

Mówią na mnie czatek.
Czatek to też mój pseudonim dziennikarski.